Taki ładny ten rok, dwie dwudziestki. Warto byłoby go jakoś szczególnie wykorzystać i zapamiętać. Najlepszy sposób to chyba postawić sobie jakieś wyzwanie, postanowić coś i dążyć do realizacji wyznaczonego celu.
W moim przypadku będzie to kilka drobiazgów, które tylko pozornie będą łatwe i mało znaczące.
Po pierwsze przeczytam nie mniej niż 10 książek po niemiecku.
Po drugie zapanuję trochę nad swoim już prawie uzależniemiem od iPhone'a, ustanawiając każdy poniedziałek dniem wolnym od Whatsappa ze szczególnym uwzględnieniem grup dyskusyjnych.
Po trzecie wyrobię wreszcie paszport i popracuję nad zrealizowaniem jednego z moich marzeń turystycznych, czyli podróżą do Stambułu. Nie obiecuję sobie, że już w tym roku tam polecę, bo mam kilka innych planów wyjazdowych na najbliższe miesiące, ale zbadam możliwości i przygotuję grunt.
C.d.n. być może 🙂
Chyba coś sobie postanowie :)
Taki ładny ten rok, dwie dwudziestki. Warto byłoby go jakoś szczególnie wykorzystać i zapamiętać. Najlepszy sposób to chyba postawić sobie jakieś wyzwanie, postanowić coś i dążyć do realizacji wyznaczonego celu.
W moim przypadku będzie to kilka drobiazgów, które tylko pozornie będą łatwe i mało znaczące.
Po pierwsze przeczytam nie mniej niż 10 książek po niemiecku.
Po drugie zapanuję trochę nad swoim już prawie uzależniemiem od iPhone’a, ustanawiając każdy poniedziałek dniem wolnym od Whatsappa ze szczególnym uwzględnieniem grup dyskusyjnych.
Po trzecie wyrobię wreszcie paszport i popracuję nad zrealizowaniem jednego z moich marzeń turystycznych, czyli podróżą do Stambułu. Nie obiecuję sobie, że już w tym roku tam polecę, bo mam kilka innych planów wyjazdowych na najbliższe miesiące, ale zbadam możliwości i przygotuję grunt.
11 replies on “Chyba coś sobie postanowie :)”
Aby wszystko się udało.
Powodzenia w realizacji postanowień.
Powodzenia. Trzymam kciuki. A Stambuł polecam… Byłam parę lat temu na wycieczce.
Oj, Mimi, jak ja zazdroszczę. Polecać mi nie trzeba. Jestem aż zanadto napalona. XD
Wszystkim dziękuję za doping.
W ubiegłym roku przeczytałam więcej książek po angielsku niż Ty po niemiecku, ale to też nie była imponująca liczba. Zamierzam przeczytać po angielsku jeszcze więcej, a po niemiecku… może również się za coś wezmę.
Ooo, trzymam mocno kciuki i kibicuję. Ja też mam swoje postanowienia i mam nadzieję, że uda mi się zrealizować.
A skąd wy macie takie książki po niemiecku? Bo ja też bym sobie czegoś posłuchała, ale nie wiem skąd wziąć.
Ja głównie z biblioteki lipskiej.
A ja mam raczej słuchowiska z Youtube.
A ja, by wyróżnić 2020, postanowiłam nic nie postanawiać.;) Bo zawsze coś tam, choć troszeczkę, więc… Niech żyje wolność!
No i brawo! Tego się trzymaj.