Dopiero od pięciu lat skrupulatnie prowadzę listę przeczytanych książek, która ułatwia mi coroczne podsumowanie mojej aktywności czytelniczej. dzięki temu mogę obserwować, jak ewoluuje mój profil bibliofilski.
Dziś czas wziąć pod lupę rok 2019.
Przez minione dwanaście miesięcy pochłonęłam 143 książki, co daje średnio 12 tytułów na miesiąc. Jedną czwartą tej liczby stanowiła literatura faktu – głównie reportaże, ale też biografie, książki podróżnicze, a nawet jeden zbiór esejów. Udział ksiiążek non fiction w mojej wirtualnej biblioteczce wyraźnie od kilku lat stale rośnie.
Wciąż jednak najchętniej sięgam po powieści historyczne i obyczajowe – odpowiednio 44 i 45 tytułów. Pozostałe książki to jakieś 5 kryminałów retro lub historycznych, 3 zbiory opowiadań, 2 thrillery psychologiczne i kilka powieści phantasy.
Ze smutkiem muszę skonstatować, że w ubiegłym roku przeczytałam tylko 3 książki po niemiecku. Zdecydowanie ten aspekt chcę w 2020 poprawić.
Ponieważ mam zwyczaj nie czytać do końca i nie zapisywać książek, które mi się nie spodobają, raczej mało na mojej liście pozycji słabych czy nudnych. Za najmniej trafione uważam:
"Harem. Pierwsza opowieść o polskim haremie" Alexa Vastatrixa
"Koniec samotności" Janusza Leona Wiśniewskiego oraz
"Droga do Nidaros" Andrzeja Pilipiuka.
Przeciwny biegun stanowią dwa moim zdaniem bardzo udane cykle – historyczny "Trylogia o Ryszardzie III" Sharon Kay Penman i kryminalny "Trylogia Złodziejska" Sergiusza Piaseckiego.
Ponadto do najlepszych powieści, jakie przeczytałam w 2019r., zaliczam:
"Perła" Caroliny de Robertis
"Kruczogranatowe" Adriany Lisboa
"Drach" Szczepana Twardocha
"Dziki" Guillermo Arriagi
"Montedidio" Erri de Luca
"Seans" Witolda Horwatha
"Złodzieje bzu" Huberta Klimko-Dobrzanieckiego i
"Oczyszczenie" Sofi Oxanen.
Z kolei wśród reportaży chciałabym wyróżnić:
"Sowietstany" Eriki Fatland
"Planeta Kaukaz" Wojciecha Góreckiego
"Gorsze światy" Wojciecha Śmiei
"Wyhoduj sobie wolność. Reportaże z Urugwaju" Marii Hawranek i Szymona Opryszka oraz
"Wszystkie ziarna piasku" Bartka Sabeli.
7 replies on “Retrospektywne spojrzenie na 2019”
Nooo, ładny bilans czytelniczy. Gratuluję. Życzę szczęśliwego nowego roku i wielu zachwytów czytelniczych. 🙂
Dziękuję i odwzajemniam się tym samym 🙂
Dzięki. 🙂
Jaaj, nie wiem, ile przeczytałam w tym roku, ale już się nie dowiem, jednak mam biblioteczkę w telefonie, aplikacje good reads i tam ją prowadzę, więc się pewnie dowiem, jak sukcesywnie wszystkie książki będę tam zapisywać.
Oby rok 2020 był równie owocny w dobrą lekturę. W prawdzie nie czyta się dla statystyk, ale przyznacie, ładne są te cyferki
Fajne statystyki. Liczyłaś to wszystko na piechotę?
Na liczydle, hihi.